Dlaczego Universal Print od Microsoftu to kasa w błoto dla twojej małej firmy?

Dlaczego Universal Print od Microsoftu to kasa w błoto dla twojej małej firmy?

Drukowanie z chmury brzmi super w teorii, ale Universal Print od Microsoftu ma w praktyce spore problemy. Dla małych firm to trudny orzech do zgryzienia. Zanim skoczysz na najnowszy trend Microsoftu, sprawdź, jakie koszty i nerwy to niesie.

Dlaczego Universal Print od Microsoftu to dla małej firmy strata kasy

Lubię nowe gadżety chmurowe. Jak każdy z branży IT. Kiedy Microsoft ogłosił Universal Print, pomyślałem: super, drukowanie bez bólu głowy. Ale sprawdziłem to na serio dla małych firm. I doszedłem do wniosku: na razie to lipa. Nie dla tych, co liczą każdą złotówkę.

Drukowanie w firmie to nie bajka. Bezpieczeństwo. Logi. Zarządzanie użytkownikami. Zero awarii. Microsoft obiecał: wrzuć to w chmurę, jak pliki do OneDrive. Brzmi idealnie. Ale praktyka to inna bajka.

Czym jest ten Universal Print?

To system drukowania w chmurze Azure. Zamiast serwera na miejscu, wszystko przez Azure AD. Płacisz abonament. Dodatek do rachunku Microsoftu.

Zalety? Centralne sterowanie. Łatwa konfiguracja. Pełne logi każdej wydruki. Dla firm z obsesją na punkcie zgodności – złoto.

Ale diabeł tkwi w szczegółach.

Minus jeden: stare drukarki nie działają

Większość drukarek w biurach nie łapie Azure AD. Producenci jeszcze nie nadążają. Nie są zepsute. Po prostu nowe to nowość.

Chcesz podpiąć starą? Potrzebny Windows jako "Connector". To pośrednik. Przetwarza sygnał z drukarki do chmury.

Ironia? Miał być bez serwera drukowania. A stworzyłeś nowy. Pod biurkiem. Na zwykłym kompie. Problem nie zniknął. Przeniósł się.

Minus dwa: nowe drukarki kosztują fortunę

Kup nowe z natywnym wsparciem? Łatwizna?

Nie bardzo.

Producenci dali to tylko w topowych modelach. Multifunkcyjne bestie po 10 tys. zł sztuka. Dla dużych firm z masą wydruków.

Małe biuro? 15 osób? Nie po to zmieniasz sprzęt, co działa. Leasing na 5 lat? Tysiące ekstra. Za problem, którego nie masz.

Wiem, co mówią właściciele małych firm. Nie wydadzą na fanaberię Microsoftu.

Minus trzy: ukryte koszty gryzą

Masz to? Płać abonament. Limity wydruków. Przekroczysz – dopłać.

Do tego Azure AD. Endpoint Manager. Microsoft 365. Koszty rosną.

A jeszcze setup Connectora. Awaria neta. Godziny IT. Dla firmy bez działu IT? Drożej niż usługa.

Czy to całkowita porażka?

Niekoniecznie. Bądźmy sprawiedliwi.

Duże firmy z biurami wszędzie? Z wymogami compliance? Warto. Logi każdej kartki. Centralne zarządzanie.

Ale małe firmy? Jeszcze nie. To dla korpo. Wciśnięte na siłę.

Co robić małej firmie?

Trzymaj się starego. Działa? Nie ruszaj.

Kupujesz nowe? Spytaj o Universal Print. Ale nie zmieniaj drukarki dla chmury.

Potrzebujesz logów? Są tańsze opcje.

Pierwsze wersje techu zawsze drogie i skomplikowane. Może kiedyś dojrzeje. Ceny spadną. Więcej drukarek ogarnie.

Ale w 2024? Dla ciebie to rozwiązanie bez problemu. Szkoda kasy.

Tagi: ['microsoft', 'cloud printing', 'small business it', 'azure', 'universal print', 'network infrastructure', 'cost analysis', 'it budgeting']